Ranking blogów o książkach 2012


Miesięcznik Press kilka tygodni temu opublikował ranking blogów, które nie nudzą o literaturze. 
„Jurorzy oceniali je pod kątem sześciu kryteriów, w każdym przyznając od 1 do 5 punktów (maksymalnie blog mógł zdobyć 270 punktów). Trzy pierwsze kryteria dotyczyły, jakości merytorycznej tego, co autor publikuje na swoim blogu, trzy kolejne odnosiły się do funkcji bloga”.
Poza tym od bloga (i ich autorów) oczekiwano, iż będą dzielić się swoimi literackimi pasjami a co ważniejsze będą inspirować blogerów. Oto lista laureatów:


Więcej informacji o blogach można przeczytać tutaj. Gratuluję!

Cytaty: Masz przyjaciela - Luca Spaghetti



„Według słownika języka włoskiego jestem „rodzajem długiego i cienkiego makaronu o przekroju okrągłym, typowym dla kuchni włoskiej”, gdzie przez „makaron”, czyli pastę, rozumie się „produkt spożywczy z ciasta na bazie mąki różnego pochodzenia rozdrobnionego na kawałki o różnorodnych kształtach, przeznaczony do gotowania; może także oznaczać danie, w którym taki produkt jest elementem głównym, z towarzyszeniem sosu albo innego dodatku”. To oczywiste, że niełatwo nosić we Włoszech takie nazwisko”.

„Nie zdążyłem nawet dobrze zanurzyć dużego palca u nogi, gdy pojąłem, że cały nie wskoczę tam przenigdy. Woda miała temperaturę podbiegunową i nawet dziesięć litrów grzanego wina nie wystarczyłoby do przywrócenia mi normalnego krążenia, gdybym się w niej zanurzył. Tymczasem Corrado spróbował. Dwie dziesiąte sekundy w wodzie, ale jednak. Tyle, że dwadzieścia minut musieliśmy czekać, by zobaczyć na nim kolor normalnej ludzkiej skóry”.

„Na Zatybrzu zawsze najlepiej pozwolić, by prowadziły nas same nogi, i to o każdej porze dnia. Rano, przewodnikami są zapachy piekarni i dźwięki budzącej się do życia dzielnicy. Wieczorem, Trastevere zapełnia się przechodniami, barwnymi bankietami i ulicznymi artystami. Otwierają się restauracje, gotowe zaspokoić wszelkie wymagania podniebienia”.

Cytaty: Ból kamieni - Milena Agus


„A babcia zawsze zastanawiała się, jak to jest z tą miłością, która jeśli nie chce, nie przychodzi, mimo łóżka, i serdeczności, i dobrych uczynków, i jakie to dziwne, że właśnie tej najważniejszej ze wszystkich rzeczy nie można w żaden sposób zmusić, żeby przyszła”.

„W głębi ducha miała nadzieję, że naprawdę jest wariatką, jeśli była przy zdrowych zmysłach, nie miała szans, by uniknąć Piekła. Jednak miała zamiar pokłócić się trochę z Bogiem, zanim On wyśle ją do Piekła. Powie mu, że jeśli stwarza jakąś osobę w określony sposób, nie może oczekiwać, że będzie ona działać w niezgodzie ze swoją naturą”.

Cytaty: Czarnobylska modlitwa - Swietłana Aleksijewicz


„Oficer polityczny czytał nam artykuły z gazet o „wysokiej świadomości i sprawnej organizacji”, o tym, że już kilka dni po katastrofie na czwartym reaktorze zatknięto czerwoną flagę. Powiewała. A po kilku miesiącach zniszczyło ja promieniowanie. Zatknięto nową flagę. Potem jeszcze jedną... A stare darli na pamiątkę, wpychali kawałki pod kurtkę, koło serca. Potem wieźli do domu... Pokazywali z dumą dzieciom”. 

„W sytuacji ekstremalnej człowiek w istocie nie jest tym człowiekiem, o którym pisze się w książkach. Takiego, jakiego opisują w książkach, nie znalazłem, nie spotkałem. Wszytko na odwrót. Człowiek nie jest bohaterem. Wszyscy jesteśmy sprzedawcami apokalipsy”.
„Mówiłem sobie, że skoro nie potrafię nic zmienić w życiu tego człowieka, to wszystko, co mogę, to zjeść z nim skażona kanapkę, żeby się nie wstydzić. Podzielić jego los. Taki jest u nas stosunek do własnego życia. A przecież mam żonę i dwoje dzieci, ponoszę za nich odpowiedzialność”.

„Masa kłamstwa wiążącego się w naszej świadomości z Czarnobylem równa jest chyba tylko tej, którą wpajano nam w czterdziestym pierwszym roku... Za Stalina...”

„Dali mi dozymetr, ale, po co mi on? Upiorę bieliznę, mam bielusieńką, a dozymetr brzęczy. Przygotuję jedzenie, upiekę pieróg - brzęczy. Pościelę łóżko - brzęczy.  Po co mi to?” 

„W domu zostawiliśmy mojego chomika, zamkniętego. Zostawiliśmy mu jedzenia na dwa dni. A wyjechaliśmy na zawsze”.

„Kiedy dziewczęta w klasie dowiedziały się, że mam białaczkę, bały się ze mną siedzieć. Nawet dotknąć mnie się bały. A ja patrzyłam na swoje ręce... Na teczkę i zeszyty... Nic się nie zmieniło. Dlaczego się mnie boją? Lekarze powiedzieli, że jestem chora, bo mój tato pracował w Czarnobylu. A ja się urodziłam potem. Ale ja kocham tatę...”
    

TOP 20: Fotel dla mola

Fotel wytwarzający energię czy z praktycznym regałem na książki? Który lepszy i wygodniejszy dla mola książkowego? Zajrzyjcie sami co przygotowali projektanci dla wszystkich wielbicieli literatury. 



















 

Menu na listopad

Najwyższy czas podsumować październikowe czytanie. W końcu miałam więcej czasu dla książek piętrzących się w domu. Oto efekty:
  •     Kawalerowie Angeliny - Brian O'Reilly
  •     Perfumeria kardynała - Maja Stoop
  •     Bluźnierstwo - Asia Bibi
  •     Pod słońcem Toskanii - Frances Mayes
  •     Romans po włosku - Annalisa Fiore
Pochłonęłam dokładnie 1.536 stron i tylko dwa tytuły, które zaplanowałam na październik. Jak widać w moim przypadku planowanie jakiegokolwiek tytułu jest bezcelowe. Jednakże w kolejce czekają już kolejne książki:
  •     Tajemnice kawy - Sara Magdalena Woźny
  •     Włoski. Kurs podstawowy
  •     Smaki północnej Italii - Marlena de Blasi
Jedno jest jeszcze pewne. Przed końcem roku muszę zrealizować wyzwanie czytelnicze „Z półki”, a czasu coraz mniej.